„Pełnia. Punkt i linia a płaszczyzna”- obrazy synergiczne, obiekty, wideo, 6-27.06.2008 Galeria Milano, www.milano.arts.pl ul. Rondo Waszyngtona 2a, 03-910 Warszawa

 

Nowy projekt nie jest próbą odtworzenia ani rekonstrukcji. Jest spojrzeniem na problematykę obrazu w kontekście elementarnego dzieła modernizmu dotyczącego teorii malarstwa. Wasyl Kandyński swoje dzieło „Punkt i linia a płaszczyzna” określił jako „przyczynki do analizy elementów malarskich”. Książka ukazała się 80 lat temu, w okresie wzmożonej działalności teoretycznej artystów związanych z nowymi ruchami awangardowymi. Dzieła te na długie lata wytyczyły obszar poszukiwań w obrębie sztuki konkretnej. Dystans czasu pozwala zastanowić się, na ile zmieniły się relacje w pojmowaniu problematyki sztuki konkretnej, i na ile staje się ona powtórzeniem swego pierwowzoru. Czy abstrakcyjne i rzeczywiste, jest ciągle tym samym ? Na ile elementy formalne obrazu stają się czymś więcej niż tym czym są. W trakcie pracy nad cyklem „Autoportret a’retour” użyłem pojęcia synergii. To rodzaj wzajemnego oddziaływania poszczególnych elementów tworzących nową całość. W przypadku moich prac, zgłębianie i poszukiwanie natury materii zaczęło się od problematyki związanej z pozostałością (residuum). Nieodłącznym elementem residuum, jest jego dematerializacja, unifikacja. W ostatnich pracach chodziło mi o zatrzymanie tego procesu i ukazanie momentu łączenia, który w alchemii określany jest jako coniunctio. Proceder ten ewoluuje w czasie. Materia jest w ciągłym ruchu. Pokonując drogę z obrazu na obraz, zawiera w sobie pamięć poprzednich prac. Nawiązuję w tym sposobie pracy do „Urn”, które powstały z pozostałości obrazów.

Jednak w nowych obrazach materia jest odzyskiwana, ponownie łączona. W „Urnach”, poprzez ich warstwowość, czas jest zapisem liniowym, różnym od tego, który występuje w obrazie synergicznym. Tu struktura, poprzez rozbicie buduje inne poczucie czasu (nieliniowego, związanego z hiper-przestrzenią). Obraz nie jest już wynikiem obserwacji, a jedynie przekształceń, w których przypadek, rozbicie i kompresja odgrywają istotną rolę. Materia podlega ponownemu scaleniu.

Punkt, linia i płaszczyzna, te trzy zdekonstruowane elementy, stają się składnikami budowy nowej rzeczywistości, funkcjonującej na zasadzie sieci, w której możliwe jest egzystowanie na różnych poziomach. Przestrzeń tworzy pewnego rodzaju labirynt, symbolizuje związek z kosmosem oraz pełnią. Pełnia, jest pewną grą znaczeń. Z jednej strony, poprzez długotrwały proces pracy, mimowolnie następuje zjednoczenie ciała z doświadczaną materią. Z drugiej strony, poprzez zestawienie różnych elementów takich jak: obraz-okrąg, pełen symbolicznych znaczeń, obiekt-kula oraz film video, dotyczący powstawania pracy, dochodzi do wzajemnego uzupełniania się wszystkich części. Stykają się elementy ulotne ze stałymi, ślad z przetworzonym obrazem, pełne i wypełnione, możliwe z niemożliwym. To obraz wielu stron tego samego.

Krzysztof Gliszczyński 2008